Showing posts with label dla wegan. Show all posts
Showing posts with label dla wegan. Show all posts

07 July, 2021

Owsianka ulubiona bez cukru - dla wegan

Owsianka dla medytujących lub dla biznesmenów/biznewomenek, 

a także medytujących biznesmenów/bizneswomenek ;-)

Rano, jak tylko wstaniesz, zalej filiżankę płatków owsianych (górskich, nie błyskawicznych) trzema filiżankami wrzącej wody (można to zrobić wieczór wcześniej zimna wodą też jest ok)

dodaj łyżkę masła (opcjonalnie), możesz dodać łyżkę dobrej oliwy z oliwek

dwie duże szczypty cynamonu

dwie szczypty soli

przykryj i zostaw na czas medytacji (lub postaw na bardzo małym gazie lub na 1.) 

Osobno zalej wrzątkiem trochę rodzynek, migdałów, orzechów lub pestek słonecznika czy dyni - dowolnie, co lubisz, może suszone morele albo figi. 

Usiądź na poduszce do medytacji z oddechem lub z dźwiękami lub uważnej jogi na ok. 20 – 30 min.

Po medytacji dodaj rodzynki i orzechy, zamieszaj, postaw na gazie i zagotuj. 

Owsianka gotowa!




Można dodać dżem domowy najlepiej bez cukru, albo miód albo świeże owoce z ogródka, albo wszystko na raz (jak na naszym wyjeździe! hahaha :-)

W ciszy spokojnie zjedz (przy stole, nie w biegu), zanim ruszysz do swoich codziennych obowiązków.

Ciesz się dobrym smakiem i dobrym ZDROWIEM!


18 October, 2018

Dla wegan - dynia z jabłkami na ostro wer. 2

Drodzy, sezon na dynie i jabłka w pełni. W tym roku szczególny urodzaj. Więc zapraszam na rozgrzewający mix z dyni i jabłek bez cukru!



Potrzebna będzie dynia oraz jabłka, najlepiej od znajomego ogrodnika.
Ilości w proporcji 1x dynia na około 4x jabłka.

Dynię kroimy w dużą kostkę - jeżeli hokkaido to ze skórką, wrzucamy do dużego garnka, wlewamy 1/4 szklanki gorącej wody, potem jabłka też ze skórką ale bez środków - duże kawałki oraz jedną ostrą paprykę, a potem dwie papryki słodkie czerwone albo żółte.
Potem dodajemy przyprawy:
cynamon w proszku albo też w kawałku
imbir w proszku ale też świeży drobno pokrojony
kurkuma (też może być w plasterkach), kardamon,
ewentualnie pieprz cayenne, jeżeli lubimy naprawdę ostro

i na małym ogniu gotujemy kilka godzin najpierw z pokrywką a potem bez - mieszamy, zaglądamy, wąchamy, próbujemy.
Masa nie będzie jednolita i myślę, że to wielki urok tego „dżemu”.

Można jeść od razu na ciepło lub na zimno (do kaszy jaglanej - pycha!), albo wkładamy do wyparzonych słoików i mamy na zimne zimowe wieczory albo... rozdajemy znajomym :-)


28 June, 2018

Dla Wegan - pasta z fasoli a'la smalec

Przepis na pastę z fasoli czyli smalczyk wegański



Fasolę typu "jaś" (ale lepsza drobniejsza) opak ok 0,5 kg moczyć przez noc albo dwie zmieniając wodę. Przed gotowaniem wodę odlać i zalać nową.

Gotujemy do miękkości, ok 2 h albo dłużej, najlepiej w takiej ilości wody, żeby na koniec nie odlewać.
Pod koniec gotowania można dodać majeranek, pieprz biały zmielony (czarny też może być albo pieprz ziołowy), troszkę gałki muszkatołowej, na koniec sól (nie za dużo)
Sprawdzamy czy na pewno jest miękka, czy daje się rozcisnąć drewnianą łyżką na ściance garnka, powinna być w środku całkowicie miękka.
Jeżeli jest za dużo wody odlewamy do kubka (może się przydać) i odstawiamy do wystudzenia.
Na patelni delikatnie zrumieniamy w oleju rzepakowym – polskim dobrej produkcji – 2-3 cebule pokrojone w kostkę i jabłko ze skórką pokrojone w małe kawałki. Można pod koniec duszenia dodać majeranek.

Zmiksować fasolę na gładką masę dodając olej lniany lub inny dobry, jeżeli masa jest zbyt sucha dodać trochę wody z gotowania fasoli. Na koniec dodajemy uduszoną cebulkę z olejem i dokładnie mieszamy. Dobrze jak się „przegryzie” przez noc.

Ta pasta doskonała na chleb lub jako dip do surowych warzyw – marchewki, cukinii, może też być farszem do pierogów albo naleśników, a jeśli dodamy mąkę lub ugotowaną kaszkę jaglaną czy gryczaną, to można usmażyć z kotleciki.

Dla Wegan - zupa z soczewicy wg pięciu przemian

Rozgrzewająca zupa z soczewicy wg pięciu przemian ("uważna zupa")
by Ewa Kaian


przepis na duży garnek, na ok. 10 -12 osób czyli trzeba zaprosić przyjaciół albo jeść przez tydzień ☺
(o) wrzątek
(z) czerwona soczewica (lub zielona lub brązowa lub inna) (opak. 0,4 - 0,5 kg) przedtem dokładnie wypłukać
(z) masło (2 łyżki) opcjonalnie (wersja dla vegan - do talerza dodajemy olej lniany lub dobrą oliwkę)
(z) dynia pokrojona w kostkę, cała albo kawałek, zależy jaka duża, można nie obierać, jeżeli hokkaido lub piżmowa (opcjonalnie)
(z) marchew w grube kółka ok. 0,5 kg
(m) korzeń pietruszki (w kółka) i seler (w kostkę) tyle co zwykle do zupy
(m) przyprawy: imbir mielony (ale może być świeży), cynamon, kardamon, papryka ostra może być świeża albo mielona lub pieprz cayenne, gałka muszkatołowa mielona (nie za dużo), ziele angielskie w proszku (nie muszą być wszystkie, dodaj tylko takie, jakie akurat masz, ale w tonacji „piernikowej”)
(o) papryka słodka, kurkuma
(z) czerwona papryka pokrojona w dużą kostkę 1 szt. opcjonalnie
(z) ziemniaki ok. 4 - 5 sztuk, też duża kostka
(z) ziemniak słodki 1 duży - opcjonalnie, daje fajny aksamitny smak ;)
(w) sól
(d) dojrzałe pomidory ok. 0,5 kg (albo puszka, ewent. koncentrat) lub kwaśne jabłka (ze skórką! kroimy na cząstki)

Ja lubię kroić warzywa w dość duże kawałki, żeby potem na talerzu było widać wyraźnie kolory i smaki. To sprzyja uważnej konsumpcji ☺

Raczej nie używam w kuchni czosnku (ze względu na dbanie o spokój umysłu jogini nie jedzą czosnku ani cebuli), ale jak ktoś chce to można dodać ząbek do gotowania.

Wyżej wymieniona kolejność podana jest według dodawania do wrzątku, coś w stylu gotowania według pięciu przemian – pięciu elementów: o – ogień, z - ziemia, m - metal, w - woda, d – drewno. Każdy z elementów wnosi coś innego, a dopiero wszystkie razem tworzą zrównoważoną i spójną całość. Kuchnia pięciu przemian proponuje gotowanie poprzez wprowadzanie składników w określonej kolejności. Harmonijne życie i dobre zdrowie zależą od równowagi pięciu elementów:
woda (w) – smak słony, działanie zmiękczające,
drewno (d) – smak kwaśny, działanie ściągające,
ogień (o) – smak gorzki, działanie wysuszające,
ziemia (z) – smak słodki, działanie nawilżające,
metal (m) – smak ostry, działanie rozpraszające.

Właściwie nie jestem zwolenniczką żadnych diet. W odżywianiu lubię prostotę i równowagę, uważam, że intuicja podpowiada nam, czego nasz organizm najbardziej potrzebuje. Kilka lat temu zainteresowałam się kuchnią pięciu przemian opartą na tradycyjnej medycynie chińskiej. Pięciu elementom podporządkowano poszczególne narządy człowieka, a także produkty spożywcze, które oddziałują na nasze zdrowie. Według tradycyjnej medycyny chińskiej choroba powstaje w wyniku zachwiania równowagi w organizmie. Może do tego doprowadzić również nieprawidłowe odżywianie się. Zasadą odżywiania według pięciu przemian jest związek człowieka ze środowiskiem, w którym żyje. Potrawy powinny być dostosowane do pór roku i powinniśmy korzystać z lokalnych produktów dostępnych naturalnie w określonej porze rosnących w naszej okolicy, czyli w naszej strefie klimatycznej. Ponadto im mniej przetworzona żywność, tym lepiej. Starajmy się gotować z podstawowych surowych składników. Lepiej nie stosować zbyt często mrożonek i konserw czy przetworzonych produktów.
Życzę uważnej degustacji :-)
Smacznego!

05 October, 2016

Dla Wegan - dynia na ostro

Dynia z jabłkami na ostro dla wegan - dobra na jesienne chłody
wg pięciu przemian

Składniki:
(m) wrzątek ok 1 szklanka, potem można jeszcze trochę dolewać, żeby nie było ani zbyt rzadkie ani zbyt gęste
(z) mała dynia hokkaido (te dynie mają bardzo intensywny pomarańczowy kolor i zazwyczaj nie są zbyt duże, i co ważne, nie trzeba obierać! Skórka się świetnie rozgotowuje.) ok. 1 -1,5 kg, wydrążyć pestki i pokroić w kostkę
(z) 3 marchewki pokrojone w grube kółka
(z) 2 papryki surowe czerwone pokrojone w kostkę
(z) papryka słodka w proszku, cynamon
(m) goździki, imbir (w proszku lub świeży), kardamon, papryka ostra albo chilli (może być mała ostra papryczka pokrojona w drobne paski), kurkuma, szczypta papryki wędzonej, jak posiadasz, daje posmak wędzonki, więc uwaga, bo nie wszyscy lubią
(w) sól
(d) 3-4 jabłka wydrążone i pokrojone ze skórką

Poszczególne składniki dodajemy w takiej kolejności jak powyżej. Gotować długo na małym ogniu. Mieszając co jakiś czas.
Podawać na ciepło z łyżką oleju lnianego lub dobrej oliwy. Ale dobra też na zimno – można zmiksować, dodać tahini i trochę więcej oleju, i mieć super pastę na chleb.
Posypać zieloną pietruszką.

Smacznego :)

13 September, 2016

Dla Wegan - pasta z soczewicy

Pasta z soczewicy wegańska

soczewica brązowa lub inna, gotować z liściem laurowym, do miękkości i tak, żeby woda się wygotowała, dość długo na małym ogniu

cebulkę podsmażyć na złoty kolor i dodać do gotującej się soczewicy

przed końcem gotowania przyprawić wg uznania np.:
papryka wędzona (wtedy trochę pachnie jak boczkiem ;), gałka muszkatołowa, imbir - świeży lub suszony, kolendra, pieprz cayenne, i na sam koniec coś kwaśnego np. przecier pomidorowy lub sok z cytryny lub ocet domowy z jabłek, doprawić solą
można też opcjonalnie, jak kto lubi ząbek czosnku do gotowania


Jak wystygnie zmiksować (wcześniej wyjąć liście laurowe) dodając olej np. lniany lub oliwę z oliwek (ewent. trochę tahini albo do gotowania dodać ziarna sezamu), tyle żeby pasta łatwo się smarowała i żeby nie używać masła.

Przed podaniem posypać pietruszką albo świeżym majerankiem (rewelacja) lub szczypiorem.

Smacznego :)

ps. u nas na zdjęciu w towarzystwie pieczonych ziemniaków z kuminem, grillowanej papryki i zupy z czerwonej soczewicy oraz chleba z czarnuszką 


14 October, 2014

Dla Wegan - siemię lniane prażone

Proponuję prosty sposób na uprażenie siemienia i dodawanie go do każdej potrawy: do zupy, kaszy, ziemniaków, warzyw duszonych lub surowych, a także na kanapkę.
Wzmacnia smak potrawy swoim lekko orzechowym smakiem i zapachem.


Przygotowanie jest bardzo proste:
Opakowanie siemienia całego - nie mielonego! (kupionego w aptece lub supermarkecie) wsyp na patelnię - suchą, bez tłuszczu i dodaj jedną lub dwie łyżeczki soli (kamiennej, bez sztucznych dodatków - uwaga na antyzbrylacze w soli).
Na bardzo małym ogniu często mieszaj, nie dopuść do przypalenia. To trochę trwa, ale jest to dobra praktyka uważności albo medytacji, a poza tym ładnie pachnie.
Jak przestygnie wsypuj partiami do młynka lub malaksera i na krótko włączaj, tak żeby pękły ziarenka, ale żeby nie były całkowicie zmielone. Ja tak robię, ale jak wolisz można zmielić na proszek. 
Pachnie orzechami i można jeść garściami (tak robi mój syn) albo posypywać różne dania bezpośrednio na talerzu.
Trzymaj w zamkniętym słoiku albo zanieś przyjaciołom, jak idziesz do nich na kolację.
Smacznego :)

Dlaczego warto? Podaje za http://pl.wikipedia.org/wiki/Siemię_lniane
Siemię lniane jest jednym z najpopularniejszych środków medycyny naturalnej, jeśli chodzi o ilość i różnorodność zastosowań. Stosowane jest do łagodzenia szeregu dolegliwości układu pokarmowego, a także oddechowego, oraz zewnętrznie. Ma przede wszystkim działanie osłonowe oraz stabilizujące. Zawiera bardzo dużo substancji śluzowych.
W 100 g zawarte jest[1]:

42 g tłuszczów w tym 29 g wielonienasyconych kwasów tłuszczowych, 7,5 g jednonienasyconych;
27 g błonnika;
18 g białek o bardzo korzystnym zestawie aminokwasów;
1,6 mg witaminy B1 (126% dziennego rekomendowanego spożycia);
0,473 mg witaminy B6 (36% dziennego rekomendowanego spożycia);
392 mg magnezu (106% dziennego rekomendowanego spożycia);
255 mg wapnia;
5,73 mg żelaza (46% dziennego rekomendowanego spożycia);
4,34 mg cynku (43% dziennego rekomendowanego spożycia).